Smroków


 

 

 

 

Smroków.

 

               Z dokumentacji pochodzącej z amerykańskich zasobów NARA wynika, iż w rejon Słomnik pierwsi inżynierowie przyjechali w dniu 10 sierpnia 1944 r. Ze sporządzonej przez nich notatki wynika, że w rejon ten stawili się celem rozpoznania terenu pod przyszłe linie obronne. W sierpniu 1944 r. prace ruszyły na całym odcinku robót. Dokonywano pomiarów, wytyczano linie i przystąpiono do prac. Oczywiście prace ziemne były wykonywane przez okoliczną ludność, pracowników dowożonych z obozów pracy rozmieszczonych przy budowanej linii oraz mieszkańców Krakowa. W pierwszym rzucie wykonywano budowle ziemne a jak czas na to pozwalał i wyznaczonych miejscach budowle żelbetonowe. W żadnym dokumencie nie ma jakichkolwiek informacji na temat rowu przeciwczołgowego w tym rejonie a to dlatego, że główną przeszkodą była rzeka Szreniawa i o jej dolinę opierała się linia niemieckiej obrony. Z dokumentacji archiwalnej wynika również, iż przejście frontu przez Smroków nastąpiło w dniu 16 stycznia 1945 r. Ustalono, iż w Smrokowie zostali pochowani dwaj niemieccy żołnierze, którzy zginęli w chwili zajęcia tych terenów przez Armię Czerwoną. Ponadto w niedalekim Orłowie, przy Szreniawie poległo pięciu żołnierzy Armii Czerwonej, których śmierć również jest datowana na dzień 16 stycznia. Czerwonoarmiści zostali ekshumowani i pochowano ich na cmentarzu zbiorczym w Miechowie. Losy poległych żołnierzy niemieckich są zupełnie inne.

                Dziś po ponad siedemdziesięciu latach, podczas prac archeologicznych historia o sobie przypomniała. Na okolicznych wzgórzach prowadzone są badania, które poza wcześniejszymi okresami pokazują również to, co działo się na tych terenach w latach 1944/45. W badanym pasie natrafiono na linie okopów i ziemianek. Z uwagi na to, iż odkrywana linia oddalona jest od załamania terenu w stronę wschodnią o kilkaset metrów można wywnioskować, iż linia ta była tylną linią, gdyż pierwsza najbardziej wysunięta powinna się znajdować dalej na wschód. Zapewne tak musiało być, gdyż w kierunku wschodnim biegną niektóre linie, które kończą się w miejscu prowadzenia prac ziemnych.
Podczas prac archeologicznych znaleziono rzeczy z czasów ostatniej wojny. Znajdowały się one głównie na dnie okopów.

1. Drut kolczasty, co może świadczyć o tym, że przed liniami Niemcy wykonali zasieki. Po działaniach wojennych okoliczna ludność zabierała wszelkie pozostałości, działo się tak również z drutem, który był wykorzystywany w gospodarstwach.
2. Gwoździe. Wykorzystywane były do zbijania ziemianek, oszalowań okopów.
3. Butelka. Przedmiot ten znajdował się na dnie okopu, zatem również musiał być pozostawiony w latach 1944/45.
4. Opakowanie. Najprawdopodobniej po kremie. Znalezione również na dnie okopu i również musiało zostać porzucone w latach wojny.
5. Granat radziecki RPG 40. Odnaleziony podczas prac na dnie okopu. Zabrany przez saperów. Być może był to niewybuch. Możliwe też, że został zagubiony przez jakiegoś czerwonoarmistę lub tez znaleziony na polach i wrzucony do okopu podczas ich zasypywania.
6. Hełm niemiecki. Przedmiot również znaleziony na dnie okopu. Ciężko ustalić w jaki sposób się tam znalazł. Zazwyczaj ludność zabierała hełmy z okopów i wykorzystywała w gospodarstwach. W tym rejonie raczej nie było ich w nadmiarze z uwagi na zbyt małą intensywność walk. Być może należał do jednego z poległych nieopodal żołnierzy niemieckich.

Podziękowania dla Pani Archeolog Igi Fabiszak z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu za okazaną pomoc, przekazanie informacji oraz materiału fotograficznego.

Relacja w Kronice Krakowskiej:

http://krakow.tvp.pl/37752685/w-smrokowie-archeolodzy

 

 

Rejon budowy drogi S 7.

Fotografie uzyskane dzięki Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad

Autor zdjęć: Iga Fibiszak, Uniwersytet Adama Mickiewicza Poznań

Kolejne fotografie dotyczą kolejnego odcinka robót w tej miejscowości. Tutaj również dokopano się do niemieckich linii.

 

 

 

…….